Wypróbowałam już kilka przepisów na te ciasteczka, a to z tylko z cukrem
brązowym, a to z domieszką białego, z kakao, lub bez. Każda próba była mimo
wszystko bardzo smaczna, ale dopiero teraz myślę, że dotarłam to tego, czego
cały czas szukałam. Z tego przepisu wychodzi mi około 20 mega dużych ciastek.
No, ale takie właśnie mają być te amerykańskie pyszności. Mam nadzieję, że i Wam przypadną do gustu!
Potrzebować będziemy:
200g masła
250g cukru
2 jajka
300g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 op. cukru waniliowego
3 łyżki kakao
100g białej czekolady
100g suszonej żurawiny
100g orzechów nerkowca
Na samym początku zawsze przygotowuję czekoladę, z której każdą kostkę kroję mniej więcej na 4 kawałki, oraz żurawinę i
orzechy, które siekam na drobniejsze kawałki. Tak, jak widzicie na zdjęciu.
Masło w temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem aż powstanie krem.
Następnie
nadal miksując dodajemy do kremu jajka. Kiedy składniki się połączą dajemy
stopniowo mąkę, kakao i proszek. Czekoladę, orzechy i żurawinę mieszamy z
masą, już nie koniecznie za pomocą miksera. Z ciasta formujemy kulki,
które układamy na blaszce
wyłożonej papierem w dość dużych odstępach, ponieważ ciastka się rozpływają w
czasie pieczenia.(8-9 kulek na blachę) Kulki lekko ugniatamy i pieczemy w
temperaturze 180°C przez około 15 minut.
Pychota!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz