U mnie w domu nie jadło się nigdy
chili con carne. Chyba właśnie dlatego nie byłam nigdy przekonana do
tego dania. Przełomem okazał się Sylwester tego roku, kiedy
właśnie ta potrawa, goszcząc na stole,
zawładnęła moim sercem i
żołądkiem. Od razu poprosiłam panią domu o przepis, a teraz dzielę się nim z
Wami.
Potrzebować będziemy:
2 puszki pomidorów krojonych
2 puszki czerwonej fasoli
2 czerwone papryki
2 ząbki czosnku
2 suszone papryczki chili
1 cebulę
300gr. mięsa mielonego
125gr. boczku
2 łyżki oliwy
ewentualnie: sól i pieprz
Cebulę i paprykę kroimy w
kostkę i wraz z wyciśniętym czosnkiem dusimy na oliwie. Następnie dodajemy do
nich pomidory, odcedzoną i opłukaną z zalewy fasolę i całe papryczki chili.
Kiedy warzywa się nam gotują, podsmażamy na patelni bez oleju mięso mielone
oraz boczek i dodajemy do reszty potrawy. Całość gotujemy aż papryka zmięknie.
Jeśli istnieje taka potrzeba oprawiamy do smaku. Mój boczek był tak słony, że
nie musiałam już w ogóle chili
con carne dosalać. Dlatego proponuję Wam poczekać z przyprawianiem aż do końca
gotowania.
Danie posypałam tartym serem i podałam z chlebem, tak jak na imprezie.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz